Z punktu widzenia rozwoju Komórek i sukcesów ewangelizacyjnych jest to powód do radości. Ale jednak wśród członków komórki nr 2 jest w tle pewien smutek. Część osób spotyka się już bowiem przez prawie 2 lata, a większość - od kilku do kilkunastu miesięcy.

Nie jest wiec łatwo się rozstać. Niemniej - podział komórki nr 2 spotykającej się u Renaty i Wojtka jest konieczny. Od kilku tygodni frekwencja na spotkaniach waha się między 10 a 12 osób, pokój ledwo tyle osób mieści, czas spotkań się wydłuża i aby nie blokować możliwości dalszego rozwoju Komórka musi 'pęknąć'. Zresztą takie jest założenie - komórki pękają, gdy przekroczą 10 osób.

Jest to już w zasadzie drugi podział tej komórki - pierwszy nastąpił niemal rok temu, gdy powstawała komórka nr 4 - 'oddaliśmy' wówczas do niej 3 osoby. W wyniku nowego podziału powstanie już szósta komórka w naszej Parafii, a jej liderką będzie Joanna Borowicz.

Na zdjęciu komórka nr 2 niemal w komplecie, wraz z gościem honorowym, który nas zaszczycił w celu omówienia podziału.