Z życia naszych parafian - rozmowa z panią Anną Cygan; prywatnie: żona Damiana oraz mama 16- letniego Maksymiliana; z zawodu: asystentka i higienistka w Klinice Stomatologicznej dr Danuty Borczyk w Katowicach na Brynowie.

Od kiedy jesteś związana z Parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa na Koszutce?

To jest trudne pytanie (śmiech), bo tak technicznie jestem związana od lat 26. Parafianką jestem od lat czternastu. Mój mąż jest z tej parafii. Poznaliśmy się 26 lat temu i tak oblaci bardziej wkroczyli w moje życie niż moja własna parafia. Tutaj chodziliśmy razem do kościoła. Także po ślubie w 1997r. Na Koszutkę sprowadziliśmy się dopiero w 2002r, ale cały czas chodziliśmy tutaj do kościoła.Od jakiego czasu zaczęłaś angażować się na rzecz naszej parafii?

To był czerwiec 2013r. Wtedy byłam na wieczorze uwielbienia w Tychach. Trafiłam tam po raz pierwszy w życiu i to było dla mnie trzęsienie ziemi. Od tego momentu wiedziałam, ze chcę pójść za Chrystusem.

Co było następstwem tej decyzji?

Następstwem była codzienna msza święta od sierpnia. Gdyby mi wcześniej ktoś powiedział, że będę codziennie na mszy to bym się popukała lekko w głowę.

Potem Pan Bóg skierował mnie do Wspólnoty Duchowej Adopcji.

Co Cię przekonała żeby wejść do tej Wspólnoty?

Nie było jakiegoś rozważania z mojej strony. Po prostu wiedziałam, że to ma być ta wspólnota a nie inna. Spotykamy się raz w miesiącu. Tam się poznajemy, wspieramy w modlitwie, która nie jest łatwa i spotykamy bardziej prywatnie.

 Jesteś jeszcze w innych wspólnotach?

Tak, jestem we Wspólnocie Dorosłych Lektorów.

Od kiedy?

Od października 2013r. (śmiech).

Też od 2013r?

 Pan Bóg rzucił mnie naprawdę od razu na bardzo głęboka wodą.

Jest jeszcze jakaś inna wspólnota?

Od tego roku są Parafialne Komórki Ewangelizacyjne.

Czy mogłabyś powiedzieć jeszcze o jednej wspólnocie, w której jesteś…?

 O, zapomniałam o Dziele Duchowej Adopcji Kapłanów. To nie jest wspólnota, ale ruch. W lipcu 2013r. podjęłam się duchowej adopcji jednego z misjonarzy. Był to oblat - o. Jan. W ubiegłym roku został biskupem w Brazylii, więc mam nadzieję, że ta moja modlitwa to taki, ułameczek, że takiej łaski dostąpił. W przeciągu pół roku nazbierało mi się pięciu misjonarzy i mam ich do dzisiaj pod opieką. To jest adopcja stała na całe życie moje i ich.  

Ilu obecnie oblatów jest objętych duchową adopcją przez naszych parafian?

W tej chwili 23 oblatów ma swoich duchowych opiekunów. Są to ojcowie, którzy są u nas, na Koszutce, ci, którzy stąd wyjechali oraz ci, którzy posługują na całym świecie. Czekamy na kolejnych opiekunów dla tych, którzy jeszcze nie są objęci duchową adopcją. Zachęcam.

Wiem, że prowadzisz też profil Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego na Facebooku.

Profil pomógł mi założyć o. Andrzej Albiniak. Nie bardzo wiedziałam jak się za to zabrać, a on prowadził już oblacką stronę i pokazał mi jak to wszystko działa.

Jakie jest Twoje odczucie odnośnie bycia we wspólnocie?

Wspólnota daje przede wszystkim umocnienie w tym, co robimy. To jest bycie z osobami, które mają ten sam kierunek - Boga. Pewno, że każdy ma swój charakter, ale chodzi w tym wszystkim o to, żeby robić coś dla Boga.

Co myślisz o zaangażowaniu świeckich w życie kościoła?

Jest ono potrzebne. Kiedy ktoś zadaje mi takie pytanie to nasuwa mi się zdanie, że wiara bez uczynków jest martwa. Dotyczy to życia prywatnego i życia we wspólnocie. Jeżeli nie działamy to nie tylko nasza wiara jest martwa, ale też nasza parafia jest martwa. Parafia żyje dzięki zaangażowaniu świeckich.

No to jak mówimy o uczynkach to wszystkie nasze dotychczasowe wyjścia do kina Kosmos zawdzięczamy Tobie. Organizujesz zarówno seanse jak i bilety.

Zawsze czułam się narzędziem Ducha św. Robimy to, co Pan Bog chce żebyśmy robili. Pierwszym filmem była Christiada. To był film, który bardzo chciałam zobaczyć, ale nie mogłam na niego pójść, kiedy leciał w kinach i wtedy zrodził się pomysł, czy można ściągnąć kopię. Napisałam maila do kina z zapytaniem czy jest taka możliwość. Dostałam odpowiedź od pani Bożeny Perskiej, że tak. I od tej pory wszystko się zaczęło. Ustalam z panią Bożeną Perską terminy projekcji i negocjujemy ceny biletów.

Problemem jest to, że te filmy nie mają zazwyczaj dubbingu i lektora, co jest utrudnieniem dla ludzi starszych. Nie zawsze da się ściągnąć kopię z dubbingiem czy z lektorem.

Jaki film obejrzymy niebawem w kinie Kosmos?

29 listopada odbędzie się projekcja filmu Czy naprawdę wierzysz?

Czy mogłabyś zdradzić coś więcej na jego temat?

Powiem tylko, że jeżeli ktoś oglądał film Bóg nie umarł to ten następny film jest nakręcony przez tych samych twórców. Serdecznie zapraszam. Film jest naprawdę cudowny.

Jak spędzasz wolny czas?

Robię mnóstwo rzeczy. Moja praca zawodowa, którą bardzo lubię zajmuje mi dużo czasu. Poza tym dużo czytam, piszę ikony, modlę się. Teraz czytam książkę Odbudowana. To jest właśnie książka, która pokazuje zaangażowanie świeckich w kościele. Polecam. Poza tym muszę jeszcze pobyć ze swoja rodzinę, co nie jest łatwe w takim natłoku obowiązków.

Masz… ile kotów?

Mam dwa koty. Drugi przyjechał dwa tygodnie temu do nas. Jest niewidomy, po chorobie. To jest koteczka. Doskonale dogaduje się z moim rezydentem. Jestem zdeklarowaną kociarą. Koty to moja pasja. Należę na Facebooku do takiej grupy Koty. Oni tam wszyscy zamieszczają różne swoje zdjęcia. Mam też u siebie w domu zdjęcia z kotami i z cytatami z Pisma Świętego, ale te rzadko zamieszczam na Facebooku.

 

Dziękuję  za rozmowę

Grażyna Proskurnicka